|
Zapraszam na Forum Beskidników
|
|
|
Poniższy artykuł został przeze mnie zamieszczony w polskiej wersji Wikipedii. Zachodniogalicyjskie cmentarze wojenne Potoczne określenie zespołu ponad 400 cmentarzy wojennych z okresu I wojny światowej położonych na terenie ówczesnej Galicji Zachodniej. 3 listopada 1915 roku w wiedeńskim Ministerstwie Wojny utworzony został Wydział Grobów Wojennych (niem. Kriegsgraber Abteilung), posiadający szerokie uprawnienia. Równocześnie powołano jego terenowe odpowiedniki, powiązane z dowództwami korpusów armii. Zadaniem Wydziału i jego terenowych filii było ewidencjonowanie poległych, ekshumowanie i komasowanie zwłok na wybranych miejscach, a także projektowanie, budowa i dekoracja cmentarzy wojennych. Zadania te realizowano wszędzie tam, gdzie walczyły armie austriackie: w Serbii, Dolomitach Włoskich, Karpatach Wschodnich, nad Piawą, na Wołyniu oraz oczywiście na terenie całej prawie Galicji. Okazuje się że jedynie w Galicji Zachodniej, w Oddziale Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie dzięki sprawności organizacyjnej dowódców: Rudolfa Brocha i Hansa Hauptmanna, udało się sprawę doprowadzić prawie do końca. Poza tym inne teatry działań wojennych były wciąż objęte walką. Zespół powstawał od początku jako coś więcej niż wiele pojedynczych cmentarzy. Powstawał w sposób zorganizowany, posiadał jeden budżet, jedno dowództwo wojskowe. W poszczególnych okręgach cmentarnych można zauważyć jednolitość artystyczną. Każdy okręg posiadał jeden cmentarz główny, większy, z kaplicą i miejscem dla odbywania uroczystości. Jedną z wielu rzeczy odróżniających zachodniogalicyjskie cmentarze wojenne od innych nekropolii wojennych jest fakt, że w większości przypadków są tu na jednym cmentarzu pochowani żołnierze obu walczących stron. Zachodniogalicyjskie cmentarze wojenne powstały na terenie obszaru podległego C.K. Komendanturze Wojskowej w Krakowie. Okręg ten obejmował mały fragment Moraw, Śląsk Cieszyński oraz ziemie leżące na zachód od linii Szczucin – Pilzno – Moderówka – Ożenna. Na północy zgodny był z przebiegiem granicy państwowej pomiędzy Austro-Węgrami a Rosją, w przeważającej części zgodnej z linią biegu Wisły, na południu – jego tereny zamykała wewnętrzna granica państwa pomiędzy Galicją a Królestwem Węgier. Okręgi cmentarne nie objęły jednak całego tego obszaru, a jedynie tereny, na których bądź to toczono boje, bądź to znajdowały się przyfrontowe szpitale. Były to obszary C.K. starostw: Jasło, Gorlice, Pilzno, Tarnów, Brzesko, Dąbrowa (obecnie Dąbrowa Tarnowska), Bochnia, Nowy Sącz (Neu-Sandez), Limanowa, Myślenice, Nowy Targ (Neumarkt), Grybów i Wieliczka. Wschodnia i południowa granica tych obszarów była zgodna z granicą okręgu korpusu, północna biegła wzdłuż Wisły, zachodnia – przebiegała wzdłuż linii: Niepołomice – Wieliczka – Myślenice – Rabka – Nowy Targ. Zespół jest ewenementem w skali światowej pod wieloma względami. Prekursorem opieki, badań i popularyzacji wiedzy o zachodniogalicyjskich cmentarzach wojennych był Roman Frodyma, przewodnik z Jasła, zwany dla żartu Generalnym Grabarzem Galicji, autor fundamentalnej pozycji o cmentarzach, trzytomowego przewodnika Galicyjskie Cmentarze Wojenne (Pruszków: Rewasz 1995 ISBN 83-85557-20-2). Poniżej fragment wstępu do tej książki charakteryzujący powojenne losy i stan dzisiejszy zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych. To niespotykane przedsięwzięcie nie zostało w pełni zrealizowane na skutek rozpadu monarchii austro-węgierskiej. Prace budowlane przerwano definitywnie we wrześniu 1918 r. Niemniej to, co zdołano wykonać, imponuje kompozycją krajobrazową, stylem i kształtem artystycznym, doborem materiału, kompozycją zieleni, nastrojem. Ostatnie już widome ślady "wielkiej wojny" pozwalają docenić ogrom pracy wykonanej dla uczczenia dziesiątków tysięcy poległych żołnierzy, a wśród nich tysięcy Polaków. Styl kierowników artystycznych ujawnił się w odrębności cmentarzy zrealizowanych w różnych okręgach cmentarnych. […]… zwróćmy uwagę na wspólne cechy architektoniczne cmentarzy. Na ogół lokowano je w miejscach eksponowanych: na zboczach lub wierzchołkach wzniesień. Nawet dziś, gdy cmentarze zarosły drzewami i krzewami, nieraz drogę wskazuje szczyt wieży, krzyża lub pomnika, których wysokość sięga kilkunastu metrów. Na skrzyżowaniu głównej drogi i dróżki doprowadzającej do cmentarza umieszczano betonowy słup zwieńczony żelaznym krzyżykiem maltańskim, z dwujęzycznym napisem na tablicy. Tych drogowskazów zachowało się niewiele – poszerzając stare trakty usuwano nikomu niepotrzebne słupy. Dróżki do cmentarzy, niegdyś brukowane lub betonowane, dziś zarosły i przestały być widoczne.'' W kompozycji cmentarzy można wyróżnić kilka stałych elementów: • Akcent centralny: duży, drewniany, kamienny lub betonowy krzyż albo zwieńczony krzyżem postument. Spotykamy także stylizowane sarkofagi, ołtarze, a nawet kaplice – okazałe i bogate w wyrazie. • Reprezentacyjne wejście: brama lub furtka, żelazna lub drewniana, często flankowana słupami lub pylonami, czasem w formie półkoliście sklepionej arkady. • Ogrodzenie: w formie muru nakrytego dwuspadowym lub pulpitowym daszkiem, parkanu drewnianego lub kamiennej balustrady. Uskoki ogrodzenia dostosowane są do kształtu terenu. • Główna oś kompozycyjna: podkreślana najczęściej centralną aleją lub schodami. • Krzyże nagrobne: na ogół żeliwne, rzadziej drewniane, żelazne lub betonowe. Zamiast krzyży spotyka się także różnych wymiarów stele z żeliwnymi tablicami inskrypcyjnymi. Kształt krzyża lub steli dostosowywano do wyznania poległego żołnierza. Plany cmentarzy zazwyczaj są symetryczne. Jeśli bywa inaczej, to z powodu ukształtowania terenu lub późniejszej dobudowy. Opierano się na prostokątach, kwadratach (lub ich kombinacjach w kształcie krzyża lub litery T), wielobokach foremnych, okręgach lub elipsach. Kształty cmentarzy są bardzo oryginalne i w zasadzie nie powtarzają się. W każdym z okręgów znajduje się przynajmniej jeden cmentarz reprezentacyjny, stanowiący niejako wizytówkę projektanta. Natomiast większość to obiekty małe, o prostej formie i powtarzalnych detalach architektonicznych, W każdym można jednak doszukać się jakiegoś odrębnego, indywidualnego zamysłu. Nie znajdziemy dwóch cmentarzy identycznych w każdym szczególe. 'Stan obecny' Zwłoki żołnierzy przenoszono z mogił rozsianych po polach i lasach na cmentarze, aby tam roztoczyć nad nimi skuteczną opiekę. Jednak już od zakończenia I wojny światowej obiekty te pozbawione były instytucjonalnej opieki. Jeszcze w latach międzywojennych odwiedzały je licznie rodziny poległych z Austrii, Niemiec, Węgier, Czechosłowacji; dziś zdarza się to bardzo rzadko. II wojna światowa osłabiła pamięć o pierwszej, przyniosła nowe groby, bliższe uczuciom miejscowej ludności. Wysiedlenia łemkowskiej ludności Beskidu Niskiego w latach 1945-47 przyspieszyły zacieranie pamięci, spowodowały też naturalne rozprzestrzenienie się lasów. Wyżej położone cmentarze, dawniej widoczne z daleka, dziś są skryte w młodnikach i zaroślach i stały się wręcz trudne do odszukania, jak np. cmentarz nr 50 na Wysocie. Na wszystkich cmentarzach bujna roślinność rozsadza nawet kamienne i betonowe mury i obramienia grobów. W najgorszym stanie są obiekty wykonane z drewna, a więc przede wszystkim piękne konstrukcje Dušana Jurkoviča w Okręgu I. Także trwalsze budowie zdążyły już zniszczeć, Zdarza się, że ludność profanuje cmentarze, aby zyskać materiały budowlane. Wiele krzyży i tabliczek padło ofiarą wandali. W lipcu 1985 r. spaliła się (zapewne przez czyjąś bezmyślność) bodaj najbardziej efektowna konstrukcja – 25-metrowa kaplica projektu Dušana Jurkoviča górująca nad cmentarzem nr 123 na wzgórzu Pustki. Stosunkowo dobrze zachowały się kwatery wojskowe zlokalizowane w obrębie cmentarzy cywilnych, choć i tam są przykłady całkowitego zniszczenia: w Tarnowie-Krzyżu, Nowym Sączu, Jaśle, Krakowie. Niektóre z nich – miejsce spoczynku żołnierzy wyznania mojżeszowego – podzieliły los kirkutów (Bobowa, Gorlice), inne – los wysiedlonych wsi (Radocyna, Lipna, Czarne, Długie). Coraz rzadziej dane jest nam odczytać nazwiska poległych. Także nazwiska Polaków, liczne np. w rejonie Łużnej, gdzie w krwawych walkach o Wzgórza Pustki i Wiatrówki poniosła wielkie straty austriacka 12 dywizja piechoty, w której skład wchodziły pułki: 20 nowosądecki, 56 wadowicki, 57 tarnowski i 100 cieszyński. Wielu Polaków walczyło w szeregach 2 poznańskiej dywizji gwardii pruskiej. Na galicyjskich cmentarzach chowano również legionistów z I Brygady. Opiekując się narodowymi pomnikami walki i męczeństwa nie powinniśmy więc zapominać o cmentarzach z tamtej wojny, tragicznej – bo sprawiła, że Polacy zabijali Polaków ubranych we wrogie mundury, lecz ostatecznie zwycięskiej, bo przynoszącej Polsce niepodległość. Cmentarze zasługują na opiekę także ze względu na swą wielką wartość architektoniczną, artystyczną i krajobrazową. Do niedawna jednak tylko obiekt na Rotundzie był uznany za zabytek {od 1980 r.), co nie przeszkadza, że nadal jest ruiną. Dopiero w ostatnich latach służby konserwatorskie przeprowadziły akcję wpisywania cmentarzy do rejestru zabytków, co zapewnia im ochronę prawną, choć nie gwarantuje, że znajdą się fundusze na remont. Sporo dla spopularyzowania tych zapomnianych obiektów zrobili znacznie wcześniej działacze społeczni z Gorlic. W latach sześćdziesiątych poddano konserwacji kilka cmentarzy: nr 60 na Przełęczy Małastowskiej, nr 46 na Beskidku, nr 61 w Wirchnem. Nad niektórymi cmentarzami objęły wówczas patronat – zwykle niestety czysto formalny – szkoły, urzędy gminne, nadleśnictwa, spółdzielnie rolnicze. W ciągu ostatnich pięciu lat nastąpiły zdecydowane zmiany na lepsze. Postulat otoczenia cmentarzy opieką spotkał się z przychylnością władz lokalnych, zwłaszcza w województwach tarnowskim i nowosądeckim. W efekcie wyremontowano aż 99 obiektów. Gorzej jest w Krośnieńskiem, zwłaszcza w gminach Dębowiec, Jasło i Skołyszyn. Duże znaczenie miały też społeczne akcje Austriackiego Czarnego Krzyża – społecznej organizacji opieki nad grobami żołnierskimi. Za przykładem Austriaków zamierzają pójść także Węgrzy, którzy planują porządkowanie grobów swoich rodaków poległych na terenie Polski. W niewielkim natomiast stopniu spełniono stary wniosek Romana Reinfussa, który już w 1935 r. apelował, by przy wytyczaniu szlaków turystycznych uwzględniać cmentarze wojenne, choć np, na Beskidku nad Konieczną można by to zrobić bez trudu. Często turyści nie wiedzą, że w pobliżu trasy ich wędrówki znajduje się interesujący cmentarz. Głównym celem niniejszej tej pracy jest więc spopularyzowanie tych obiektów, należących do czołowych atrakcji krajoznawczych Beskidu Niskiego i Pogórza.
Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w KrakowieOddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie (niem. Kriegsgraber Abteilung K.U.K.Militar-Kommando Krakau) – jedna z terenowych filii Wydziału Grobów Wojennych wiedeńskiego Ministerstwa Wojny, utworzonego 3 listopada 1915 roku. Wydzielona jednostka wojska austro-węgierskiego, która doprowadziła do wybudowania zespołu ponad 400 zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych. Założenia ogólneInstytucja ta posiadała szerokie uprawnienia i zadania – miała ewidencjonować poległych, ekshumować i komasować zwłoki żołnierzy na wybranych miejscach, a także projektować i budować cmentarze wojenne. Ministerstwo Wojny Austro-Węgier powołało 9 oddziałów grobów wojennych, z których 3 powstały w Galicji (Kraków – Galicja Zachodnia, Przemyśl – Galicja Środkowa, Lwów – Galicja Wschodnia). Teren działaniaTeren działania Krakowskiego Oddziału obejmował Galicję Zachodnią, Śląsk Cieszyński i fragment Moraw. W Na terenie tym powstało 388 cmentarzy wojennych. Podział organizacyjnyDokonano podziału organizacyjnego. Utworzono jedenaście grup do prac w wybranych kierunkach: Oczyszczania Miejsc Walk (w Tarnowie), Ewidencji Poległych, Koncepcyjną, Kierownictwo Artystyczne, Budowy Cmentarzy, Malarzy, Rzeźbiarzy, Modelarzy, Ogrodników, Fotografów. Schemat organizacyjny Oddziału Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie sporządzony przez Haupmanna i Borcha Schemat w języku polskim (autor Marek Widurek) Okręgi cmentarneCałe zachodniogalicyjskie pole bitewne podzielono na XI Okręgów: Nowy Żmigród (31 cmentarzy), Jasło (31 cmentarzy), Gorlice (54 cmentarze), Łużna (27 cmentarzy), Pilzno (27 cmentarzy), Tarnów (62 cmentarze), Dąbrowa Tarnowska (15 cmentarzy), Brzesko (50 cmentarzy), Bochnia (40 cmentarzy), Limanowa (29 cmentarzy), Kraków (22 cmentarze). ![]()
Mapa okręgów cmentarnych Oddziału Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie Historia i opis działKażdy z okręgów był kierowany przez oficera z wykształceniem inżynierskim lub artystycznym. Do jego obowiązków należało rozpoznanie terenu, nadzór nad wyborem miejsca, projekt techniczny, koncepcja artystyczna, dostawa budulca, załatwianie formalności prawno-własnościowych dla wyznaczonego terenu. Dowódcy okręgów na terenach górskich mieli wyjątkowo trudne zadanie - cmentarze projektowano często w miejscach trudno dostępnych, gdzie pierwszym etapem było zaprojektowanie i wykonanie drogi dojazdowej.
Pocztówka wydana przez Oddział Grobów Wojennych C. i K.
Komendantury Wojskowej w Krakowie sprzedawana w celu zdobycia
środków na budowę cmentarzy.
Zakres prac jakie musiały być wykonane obrazują dwie liczby: z pobojowisk zebrano około 60 000 ciał, w tym 43 000 ekshumowano jednocześnie je identyfikując na podstawie dokumentów, mundurów i rzeczy osobistych. W oddziale zatrudniano zarówno wojskowych (również jeńców) jak i cywilów. Łącznie służyło tu ponad 3000 osób. Byli wśród nich rosyjscy cieśle, włoscy kamieniarze, rzemieślnicy rozmaitych specjalności, ogrodnicy oraz szczególnie starannie dobierani projektanci: architekci, rzeźbiarze. Byli też malarze, rysownicy, fotografowie i kreślarze stanowiący pomocniczy personel artystyczny. Do budowy ponad 400 cmentarzy użyto ogromne ilości materiałów budowlanych i innych. Pracami technicznymi Wydziału Grobów Wojennych, zajmowała się Komendantura Uprzątania Pól Bitewnych w Tarnowie, jej 12 oddziałów i zakład budowlany w Krakowie z podległymi im zakładami. Prace objęły ekshumację i ponowny pochówek 42 749 zwłok żołnierzy, niezliczone pertraktacje w sprawie przekazania gruntów oraz założenie i rozbudowę 378 cmentarzy z 60 829 pochowanymi.
Cmentarz wojenny nr 11 w Woli Cieklińskiej. Autorem jest
Dušan Jurkovič
Zestawienie zużytych materiałów Zużyto następujące ilości materiałów:[7]
Odlano z żeliwa około 12 000 krzyży na groby pojedyncze i 1400 krzyży na groby zbiorowe. Do zagospodarowania cmentarzy sprowadzono 420 000 sadzonek bluszczu i innych roślin wiecznie zielonych, 35 000 krzewów ozdobnych, 25 000 sadzonek wysokopiennych drzew iglastych, 9 500 sadzonek modrzewia,3 214 wysokopiennych drzew liściastych, 9 500 drzew dziko rosnących, 34 789 krzewów ozdobnych,2 000 krzewów kwitnących, 2100 roślin pnących, do założenia trawników zużyto: 2 500 kg nasion traw. Z betonu i kamienia ciosanego wybudowano przy wojennych cmentarzach:
z żeliwa:
z żelaza kutego:
z drewna:
Ponadto wykonano:
Komendantura Uprzątania Pól Bitewnych w Tarnowie zbudowała na terenie dworca kolejowego magazyn przejściowy dla ogromnych ilości materiałów. Nadchodzące materiały kierowane były stąd do różnych oddziałów zgodnie z zamówieniami. Tędy również przesyłano rośliny, przeznaczonych do wystroju zieleni cmentarzy.
Cmentarz nr 80 Sękowa. Nigdy nie zrealizowany do końca projekt.
Cmentarz nr 80 Sękowa położony na wzniesieniu. Zwracają uwagę
piękne widoki.
Cmentarz nr 80 Sękowa.
Cmentarz jest dziełem niedokończonym - na najwyższym (trzecim) tarasie miała stanąć monumentalna, pseudorenesansowa kaplica-mauzoleum na cześć żołnierzy pułków bawarskich poległych w tzw. bitwie pod Sękową podczas podczas nieudanej próby przerwania obrony rosyjskiej w marcu 1915r.
Cmentarz wojenny nr 60 na Przełęczy Małastowskiej
Cmentarz wojenny nr 60 na Przełęczy Małastowskiej
![]()
Cmentarz wojenny nr 68 w Ropicy Górnej
![]()
Cmentarz wojenny nr 81 w Męcinie Małej
![]()
Cmentarz wojenny nr 81 w Męcinie Małej
Cmentarz wojenny nr 82 w Męcinie Wielkiej
Cmentarz wojenny nr 93 w Stróżówce
Cmentarz wojenny nr 95 w Stróżówce
Cmentarz wojenny nr 116 w Staszkówce Dawidówce
Cmentarz wojenny nr 118 w Staszkówce
Cmentarz wojenny nr 118 w Staszkówce
Cmentarz wojenny nr 119 w Staszkówce
Cmentarz wojenny nr 122 w Łużnej
Cmentarz wojenny nr 123 w Łużnej
|